Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakwasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakwasy. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 lipca 2018

Domowy ocet jabłkowy.

O właściwościach octu jabłkowego pisałam tutaj.

         Ocet  winny  jabłkowy - przygotowanie.

Pokrojone jabłka lub skórki  z   jabłek  wkładamy   do  szklanego, wyparzonego naczynia , tak by zajęły 3/4 słoja i  zalewamy letnią, posłodzoną , przegotowaną  wodą  (  w  proporcji 1-1,5  łyżki  cukru  na  szklankę  wody ),  możemy  dodać  garść  rodzynek.  Owoce i skórki  powinny znajdować  się pod powierzchnią  wody, by nie psuły się i nie pleśniały.
 Naczynie   zawiązujemy  podwójnie  złożoną    gazą, lub bawełnianą szmatką, obciskamy gumką recepturką i  zostawiamy  na długie ( 4-6)   tygodnie  w ciepłym i zaciemnionym miejscu. Słój nie może stać  na słońcu.  Zawartość należy  od  czasu  do  czasu  mieszać drewnianą łyżką, łyżka powinna być wyparzona, można też  napowietrzać. Już na drugi dzień pojawią się pęcherzyki, czyli rozpoczyna się proces fermentacji. Czas procesu zależy od temperatury i od ilości  cukru ( tego dodanego i tego w owocach).
 Jeżeli na wierzchu pojawi się pleśń, zawartość należy wyrzucić i zacząć przygotowanie od  nowa. Czasami  na powierzchni pojawi się gąbczasta  pektynowo-galaretkowata warstwa, tzw. kożuch, tym  nie możemy  się martwić, on nie psuje octu, może służyć jako przyspieszacz  przy przyrządzaniu następnej porcji octu.
               Gdy  ustanie fermentacja i płyn będzie miał kwaśny smak i specyficzny kwaśny  zapach, przecedzamy, najpierw przez durszlak, a następnie  przez podwójnie złożoną  gazę lub przez sitko o drobnych oczkach i  zlewamy do sloja, przykrywamy gazą i dociskamy gumką recepturką. Pozostawiamy w ciemnej szafce na następne 2 tygodnie, by ocet lepiej dojrzał i wyklarował się.
Po tym czasie ocet  przecedzamy i zalewamy do butelek, szczelnie zamykamy i przechowujemy w chłodnym miejscu w celu sklarowania płynu, może to być zimna piwnica lub lodówka.

Ocet jabłkowy możemy przechowywać nawet kilka lat, wykorzystajmy więc tegoroczny urodzaj owoców.



piątek, 12 grudnia 2014

Sok z kiszonych czerwonych buraków.

- kilogram czerwonych buraków
- 1i pół litra przegotowanej wody
- kilka ząbków czosnku
- 1 płaska łyżeczka soli
-  2 liście laurowe
-  po kilka ziaren ziela angielskiego i pieprzu

- opcjonalnie :
- 2 łyżki soku z kiszonych ogórków 
-  kromka prawdziwego razowego chleba
  ( decydując się na chleb, musimy  użyć  bardzo dobrej jakości,  bez dodatków chemicznych)

Umyte i obrane buraczki kroimy w plastry. Wkładamy do dużego, wyparzonego  słoja lub glinianego garnka, dodajemy sól, czosnek oraz pozostałe przyprawy i zalewamy przegotowaną, wystudzoną wodą.
 Słój przykrywamy gazą i stawiamy w ciepłe miejsce,. 
Po trzech -pięciu dniach gotowy zakwas przecedzamy, zlewamy do szklanych butelek i wynosimy w chłodne miejsce lub wstawiamy do lodówki.





Taki  sok z kiszonych buraczków  ma mocno rubinowy kolor i może stać do 30 dni.
Możemy go używać do picia lub do przyrządzania czerwonego barszczu.
Buraczki możemy wykorzystać do surówek.

O zdrowotnym działaniu buraków ćwikłowych i soku z buraków, oraz dawkowaniu pisałam tutaj
  Picie soku z buraka surowego i z kiszonych buraków  należy zacząć od małych ilości,  ( 1/4 szklanki soku rozcieńczona taką samą ilością wody) to pozwoli na powolne oczyszczenie  organizmu i  rozpuszczenie kamieni (zwłaszcza osoby  z podejrzeniem  kamieni  w nerkach powinny ostrożnie go  dawkować) .
 Jest to preparat odkwaszający organizm, poprawiający kondycję jelit i wspomagający  wątrobę.
Nie należy pić stężonego kwasu z buraków, ludzie zdrowi powinni rozcieńczać z wodą w stosunku 1:1 a bardzo chorzy 1/3 kwasu i 2/3 wody





 Jeżeli chcemy dodać chleb razowy to kromkę należy wcześniej  ususzyć a przed wrzuceniem do  okręcić gazą. Chleb nie jest konieczny do wytworzenia soku, a ze względu, że często zawiera konserwanty, może zaburzyć  fermentację  .

Uwaga:
Gdyby  na wierzchu pojawiła się pleśń sok należy bezwarunkowo wylać i ...zrobić następny :).

sobota, 3 grudnia 2011

Kwas burakowy


- kilka czerwonych buraczków ( ok. 1 kg)
- 3 ząbki czosnku
-  2 ziarna ziela angielskiego
- 3 ziarna pieprzu
- płaska łyżeczka  soli
- woda

 Obrane buraczki kroimy w plastry i układamy w słoiku lub w kamiennym naczyniu dodajemy zgnieciony czosnek, sól i ziarna. Układamy ciasno by  plastry nie wypływały. Zalewam przegotowaną , przestudzoną wodą .
 Słój przykrywamy  gazą,
zawiązujemy i odstawiamy w cieple miejsce na 4-5 dni,  mieszając go czasami
najlepiej drewnianą łyżką..
Gdy płyn ma kwaśno- winny smak odcedzamy i przechowujemy w zakręconych butelkach
w  chłodnym miejscu.
Tak przyrządzony kwas świetnie odtruwa organizm,  ma działanie wybitnie zasadowe, zawiera mnóstwo mikroelementów m.in.magnez, żelazo i wapń, potas, cynk, sód, witaminy B1, B2, PP,  a przede wszystkim krzem.
 Nadaje się również do przygotowania barszczu czerwonego  i do picia .
 Jezelii chcemy pić kwas z buraków w celach zdrowotnych, powinniśmy zaczynać od niewielkich ilości np.1/4 szklanki soku rozcieńczone z  1/4 szklanki wody.
Kwas rozpuszcza kamienie w nerkach, a ich za szybkie usunięcie nie jest wskazane.

Niestety czasami taki kwas zapleśnieje, wtedy w żadnym wypadku nie nadaje się do spożycia .
 Należy go wylać i zrobić nowy.




czwartek, 24 marca 2011

Zakwas na żur



 10 - 15  dag mąki żytniej ( ok. 1|3  słoja ) mieszam  w szklanym ,  litrowym  słoju
z  niewielką  ilością  wody o  temperaturze  pokojowej  .
Po  dokładnym  wymieszaniu  dolewam  wody   do  pełna, (  no niedosłownie : należy zostawić 2 cm wolnej przestrzeni)  dodaję  kilka  ząbków
  czosnku , 3   ziarnka  ziela  angielskiego  i  liść  laurowy, przykrywam gazą .
  Pozostawiam  w  cieple  na  kilka dni ,  mieszam  kilka  razy  dziennie drewnianą łyżką.
Koniecznie należy pamiętać o mieszaniu!
😉.
Po  kilku  dniach gdy  żur  ukiśnie ( ma  kwaskowaty  smak  i  przyjemny  zapach),  zakręcam  i chowam  do  lodówki . 
 Można zrobić większą ilość , porozlewać w szklane słoiki i pasteryzować. Taki zakwas może być długo przechowywany.
 Zawsze robiłam zakwas z przegotowaną wodą.
Ostatnio dowiedziałam się że bardziej nadaje się woda nieprzegotowana , ma więcej bakterii i zakwas szybciej kwaśnieje .