poniedziałek, 22 czerwca 2015

Sobótkowe pierogi z soczewicą i koperkiem.

 farsz:  na ok 80 średnich pierogów
-75dag soczewicy
- 30 dag pieczarek
- cebula
- szczypiorek
-  koperek =  dużo koperku :)
- sól, pieprz, curry, majeranek, ulubione przyprawy
 -  ok 1/3 szklanki oliwy lub dobrego oleju

ciasto:
- 75 dag mąki
- ok 2 szklanki ciepłej, przegotowanej wody
- pół łyżeczki soli
- 3 łyżki oleju

Soczewicę namaczamy na kilka godzin, a potem krótko gotujemy ok 3-5 minut, lekko solimy. Wystudzoną przepuszczamy przez maszynkę lub praskę. Drobno posiekaną cebulę i pokrojone w drobną kostkę pieczarki podsmażamy na oliwie, (oliwa sprawia, że farsz się nie rozsypuje), pod koniec dodajemy posiekany koper, szczypior i przyprawy. Łączymy wszystkie składniki, doprawiamy do smaku. Farsz powinien być intensywnie przyprawiony.

Z przesianej mąki, oleju, soli i  wody zagniatamy ciasto, tak, by było elastyczne. Odczekujemy chwilę, by odpoczęło i dzielimy na części. Każdą część systematycznie rozwałkujemy, wykrawamy za pomocą szklaneczki kółka, nakładamy wcześniej przygotowany farsz i łączymy brzegi.
Przygotowane pierogi gotujemy partiami w osolonej wodzie, wskazane jest dodanie łyżki oleju, ok 2 minuty od wypłynięcia. Łyżką cedzakową wyjmujemy na sito, przekładamy na talerz, studzimy.
W dużym garnku rozgrzewamy olej, wrzucamy drobno posiekany koperek, zdejmujemy z ognia i dodajemy pierogi. Mieszając, podrzucając garnkiem staramy się by każdy pierożek został obtoczony w koperku.




 Gotowe ? więc pora na  Sobótkę :), czyli na Palinockę pod Światowidem


https://www.facebook.com/events/979589312061204/
                                                  zdj. T.CH.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

A czy nadają się do zamrożenia? Pozdrawiam :)

margeta pisze...

Jak najbardziej, pierogi można zamrozić. Te zostały przygotowane na sobótkowy poczęstunek na Palinockę.
"tradycyjne sobótkowe pierogi z soczewicą, które błyskawicznie rozeszły się po wydarzeniu w jego kuluarach;"

Jeanett-e! pisze...

Koniecznie muszę w końcu zrobić wege pierożki. Tak mnie kuszą... Pięknie wyglądają aż ślinka cieknie ;)